czwartek, 1 września 2011

uparłam się na kuchnię retro

do tej pory wszystkie moje kuchnie były dziełem przypadku, albo spadkowe rzeczy których nie wypada wyrzucić tworzyły przestrzeń kuchenną, albo był to taki moment w moim życiu ,że kuchnia liczyła się w nim jedynie wtedy gdy żoładek przyklejał się nam do pleców ,tak zajęci bylismy innymi niż kulinarnymi uciechami....Tu będzie inaczej, postanowiłam wytrwać i sumiennie moja wiejską kuchnię kompletować w kolorach "majtkowych";) cała jest w bieli ,podobnie jak cały dom więc dodanie jej rumieńców kolorami z lat 50 powinno  jej dobrze zrobić. Niestety obawa jest jedna, zanim zdążę uzbierać na dominanty kuchenne -Kitchen Aid i lodówkę Smega vintage w kolorze baby blue , mogą modele retro wyjść z produkcji ;)

narazie udało mi się nabyć wagę kuchenną i pojemniki ceramiczne

3 komentarze:

  1. Znam to parcie i ten ból na mikser i lodówkę. Oj znam. Ale jak kobieta się uprze...to da radę, oczywiście mówię o tobie w szczególności.
    Masz bardzo, ale to bardzo ładne pojemniczki + waga. Na rynku pojawiło się ostatnio dużo takich kolorków, więc myślę, że uda ci się jeszcze coś ciekawego upolować. No przecież mikser musi mieć wejście!
    pozdrawiam, dodaję bloga do zakładki, fajnie tu.

    OdpowiedzUsuń