poniedziałek, 17 października 2011

5 porad jak nie marnować żywności

Wczoraj był Światowy Dzień Nie Marnowania Żywności ....
Zerknęłam do swoich szafek i tam o zgrozo … zapasów dla pułku wojska , piekę , trochę piekę ale  4 kg mąki !, 4 kg cukru !, kilkanaście cukrów wanilinowych!….gotuję , trochę gotuję ale 5 paczek kasz!, 6 rodzajów makaronów!, ryże różnej maści!, kilkanaście galaretek,budyni! itp….. jeden rzut oka na lodówkę ,a tam mleko 5litrów, kilkanaście różnych serów, wędliny,puszki ,na blacie stos owoców i warzyw wcale nie czekających na uwięzienie w słoikach ;)
a przecież wiem, czytam i ….zapominam  ,wczorajszy dzień mnie natchnął do przypomnienia prostych sposobów uniknięcia marowania żywności ….żywności której mamy pod dostatkiem, na wyciagniecie ręki ,a zapominamy ,że na ziemi co 6 osoba głoduje i wcale nie dotyczy to trzeciego swiata….
A więc ;
  • planować zakupy , a jeśli to możliwe i jadłospis na parę dni wprzód
  • kupowac jedynie produkty na kolejne parę dni
  • wszystkie organiczne odpadki wyrzucać na kompost ( to dla szczęśliwców mieszkających na wsi bądź tez posiadajacych ogrody )
  • tak segregować i wprowadzać rotacje we własnej lodówce aby nic nie straciło terminu ważności
  • pamiętac, że z resztek można wyczarować pyszne potrawy
- z resztek wędlin, warzyw , serów – pizze, jajecznicę  lub łazanki
- ze starego chleba- grzanki do zup lub grzanki z serem nacierane czosnkiem, można tez nasączyć go mlekiem i podać go czworonożnym pupilom jeśli ktoś posiada
- ze starych owoców warto ugotować kompot
- z wczorajszych ziemniaków sałatkę żydowską lub kopytka
Taki kurczak na przykład po porcjowaniu na piersi i skrzydełka które posłużą jako danie główne może przysłużyć się jako baza do zupy ,a następnie ugotowane mięso jako składnik galaretki …. Mozliwości jest mnóstwo i należy się pokusić, aby je odszukać jak nie dla ludzkości to dla własnego portfela;)

Przepis na chutney z zielonych pomidorów właściwie wpisuje się w konwencję ( zostały biedaczki na krzaku ,a słońce zaszło .Mogły wylądować na kompoście ,a tak znajdą się na zimowych kanapkach ;)
a więc go zamieszczam


Składniki :
  • 1kg zielonych pomidorów
  • 2 cebule
  • 1 szklanka cukru
  • 2 szklanki octu jabłkowego
  • 0,5 szklanki rodzynek
  • cynamon
  • proszek curry
  • pieprz cayenne
  • 2 łyzeczki mąki kukurydzianej
      Zielone pikle - jak zrobić :
    • zielone pomidory i cebule kroimy w cienkie plastry
    • umieszczmy w misce i przesypujemy solą
    • dolewamy tyle zimnej wody, by wszystko przykryła
    • przyciskamy obciążonym talerzykiem,
    • zostawiamy na noc
    • następnego dnia odsączamy pomidory wraz z cebulą i płuczemy je starannie w zimnej wodzie.
    • wkładamy do dużego rondla, dodajemy cukier, ocet, rodzynki,curry,pieprz
    • podgrzewamy aż cukier się ,zagotowujemy i gotujemy na wolnym ogniu pół godziny.
    • w szklance mieszamy 2 łyżeczki mąki kukurydzianej z taką samą ilością wody i wlewamy do pomidorów.
    • mieszamy, gotujemy jeszcze chwilę, a kiedy wszystko zgęstnieje,
    • przekładamy pikle do wyparzonych słoików.
    • słoiki zakręcamy, odwracamy i zostawiamy do wystygnięcia.
    • Zielone pikle gotowe po miesiącu
    Smacznego.
    warto tam czasem zerknąć dla przypomnienia....

    3 komentarze:

    1. no wiesz..ja mam tu zawsze zapasy i na 2 miesiące, rzadko wtedy zakupy się robi..a daleko wszędzie..

      OdpowiedzUsuń
    2. No oczywiscie ;)Ty jesteś usprawiedliwiony...miałam na mysli Tych co mają do sklepu 15 metrów;) Oj czasem chciałabym mieszkać tak aby powiedzieć daleko wszedzie...tak czasem ludzie męczą...no ale nie wiem z drugiej strony czy bym dała radę na dłużej;)

      OdpowiedzUsuń
    3. jak się lubi to się da radę :)..trzeba zorganizować wszystko jakoś..i się odważyć..
      I nawet nie ciągnie do ludzi, cywilizacji..oj wiem jacy upierdliwi często ;)..zwłaszcza w dzisiejszych czasach gdy wszystko wszystkim przeszkadza, i każdy dba o swoje tylko..

      OdpowiedzUsuń